Za kratą oddzielającą dziedziniec
praca Rzeszów |agregat prądotwórczy |Kwatery pomorze pieniny
„Za kratą, oddzielającą dziedziniec, znajdował się — jak to już wspomnieliśmy — komendant twierdzy, de Launaj.
Był to mniej więcej pięćdziesięcioletni mężczyzna. Owego dnia był ubrany w popielaty strój, na którym widniała czerwona wstążeczka Orderu Świętego Ludwika. W ręce trzymał laskę z ukrytą wewnątrz szpadą.
De Launay nie był dobrym człowiekiem. Pamiętniki Lingueta rzucają dość wyraźnie światło na tę postać, nie cieszącą się dobrą sławą. Komendant Bastylii był tak samo znienawidzony jak i więzienie, które się tam znajdowało.
Rodziny de Launay, Ch&teauneuf, Lavrilliere czy SaintFlorentin, które, z pokolenia w pokolenie dziedziczyły przywilej wystawiania nakazów uwięzienia, uczyniły z Bastylii bardzo rentowne przedsiębiorstwo.
Jak wiadomo, stanowiska naczelników więzienia nie były wyznaczane przez ministra wojny, lecz nabywane, i to począwszy od urzędu komendanta aż do kuchcika.
Komendant Bastylii był, właściwie mówiąc, jej głównym dozorcą i kucharzem, który prócz otrzymywanych 60 tysięcy franków pensji dorabiał drugie tyle kradzieżą i wymuszaniem.
Trzeba było przecież coś zarobić, by zwróciły się koszty i zainwestowany kapitał...
Znany ze skąpstwa de Launay prześcignął swych poprzedników. Może zapłacił drożej od innych za zdobycie tego stanowiska i przewidział, że nie zdoła go długo utrzymać“(12)
catering warszawa |tarasowa deska |Forum Bukmacherskie
„Za kratą, oddzielającą dziedziniec, znajdował się — jak to już wspomnieliśmy — komendant twierdzy, de Launaj.
Był to mniej więcej pięćdziesięcioletni mężczyzna. Owego dnia był ubrany w popielaty strój, na którym widniała czerwona wstążeczka Orderu Świętego Ludwika. W ręce trzymał laskę z ukrytą wewnątrz szpadą.
De Launay nie był dobrym człowiekiem. Pamiętniki Lingueta rzucają dość wyraźnie światło na tę postać, nie cieszącą się dobrą sławą. Komendant Bastylii był tak samo znienawidzony jak i więzienie, które się tam znajdowało.
Rodziny de Launay, Ch&teauneuf, Lavrilliere czy SaintFlorentin, które, z pokolenia w pokolenie dziedziczyły przywilej wystawiania nakazów uwięzienia, uczyniły z Bastylii bardzo rentowne przedsiębiorstwo.
Jak wiadomo, stanowiska naczelników więzienia nie były wyznaczane przez ministra wojny, lecz nabywane, i to począwszy od urzędu komendanta aż do kuchcika.
Komendant Bastylii był, właściwie mówiąc, jej głównym dozorcą i kucharzem, który prócz otrzymywanych 60 tysięcy franków pensji dorabiał drugie tyle kradzieżą i wymuszaniem.
Trzeba było przecież coś zarobić, by zwróciły się koszty i zainwestowany kapitał...
Znany ze skąpstwa de Launay prześcignął swych poprzedników. Może zapłacił drożej od innych za zdobycie tego stanowiska i przewidział, że nie zdoła go długo utrzymać“(12)
catering warszawa |tarasowa deska |Forum Bukmacherskie