- Rozkoszna jesteś i słodka
kosmetyki |Tapety |tonery
„— Rozkoszna jesteś i słodka, Rachelo. Czy chcesz nazywać mnie moim prawdziwym imieniem
— A jak ci na imię
— Vincent.
— Nie, FouRoux podoba mi się bardziej. Nie gniewasz się chyba, że cię lak nazywam. Czy mogę się czegoś napić Stary Louis obserwuje mnie od drzwi.
Przesunęła prędko ręką po swej miękkiej szyi, niebieskie oczy śmiały się. Widział, że się śmieje, aby wprowadzić go w dobry humor. Zęby miała równe, lecz ciemne. Szeroka warga dolna nieco zwisała.
— Zamów flaszkę wina — polecił — ale taniego. Nie mam pieniędzy.
Gdy przyniesiono wino, Rachela rzekła
— Czy chciałbyś je wypić w moim pokoju Tam jest o wiele przytulniej.
—Bardzo bym tego chciał.
Po kamiennych schodkach poszli na górę do pokoju Racheli. Stało tu wąskie łóżko, komoda i krzesło Na ścianach wisiało kilka kolorowych medalionów Juliena. Dwie stare, zniszczone lalki siedziały na komodzie.
— Przywiozłam je z domu — objaśniła Rachela. Weż je, FouRoux. To jest Jacek, a to Kasia. Bawię się z nimi w dom. O, FouRoux, jak ty śmiesznie wyglądasz!
Yincent stał z głupkowatym uśmiechem, z lalką w każdej ręce. Rachela przestała się śmiać, zabrała mu lalki, cisnęła je na komodę, rzuciła w kąt sandałki i ściągnęła suknię.
— Siadaj, FouRoux, będziemy się bawili w dom. Ty będziesz tatą, a ja mamą. Lubisz tę zabawę“(8)
hosting |Porcelana ręcznie malowana |przynęty
„— Rozkoszna jesteś i słodka, Rachelo. Czy chcesz nazywać mnie moim prawdziwym imieniem
— A jak ci na imię
— Vincent.
— Nie, FouRoux podoba mi się bardziej. Nie gniewasz się chyba, że cię lak nazywam. Czy mogę się czegoś napić Stary Louis obserwuje mnie od drzwi.
Przesunęła prędko ręką po swej miękkiej szyi, niebieskie oczy śmiały się. Widział, że się śmieje, aby wprowadzić go w dobry humor. Zęby miała równe, lecz ciemne. Szeroka warga dolna nieco zwisała.
— Zamów flaszkę wina — polecił — ale taniego. Nie mam pieniędzy.
Gdy przyniesiono wino, Rachela rzekła
— Czy chciałbyś je wypić w moim pokoju Tam jest o wiele przytulniej.
—Bardzo bym tego chciał.
Po kamiennych schodkach poszli na górę do pokoju Racheli. Stało tu wąskie łóżko, komoda i krzesło Na ścianach wisiało kilka kolorowych medalionów Juliena. Dwie stare, zniszczone lalki siedziały na komodzie.
— Przywiozłam je z domu — objaśniła Rachela. Weż je, FouRoux. To jest Jacek, a to Kasia. Bawię się z nimi w dom. O, FouRoux, jak ty śmiesznie wyglądasz!
Yincent stał z głupkowatym uśmiechem, z lalką w każdej ręce. Rachela przestała się śmiać, zabrała mu lalki, cisnęła je na komodę, rzuciła w kąt sandałki i ściągnęła suknię.
— Siadaj, FouRoux, będziemy się bawili w dom. Ty będziesz tatą, a ja mamą. Lubisz tę zabawę“(8)
<<<< - Cassie - odezwał się
| - gdybym z tym nagle wystąpił >>>>
hosting |Porcelana ręcznie malowana |przynęty