- gdybym z tym nagle wystąpił
Zakłady Bukmacherskie |alveo |Bukmacher
„— gdybym z tym nagle wystąpił, uznano by mnie za niebezpiecznego idiotę. O tym się dzisiaj nie rozmawia. Przyjeżdża się na konferencję, bo została zorganizowana — mieszka się w hotelu, bo został wynajęty — wygłasza się przemówienie, bo jest punkt w programie. Wszyscy się na to zgadzają z uśmiechem, który już nieźle znam, i każdy, w fałdzie powieki czy w zmarszczce ust, ukrywa swoje proroctwa —
Wracam pieszo przez miasto wciąż jasne, zalane światłem, mijam skwer z matkami i dziećmi, parlament, pomnik, fontannę. Myśl, że rano wsiadałem do taksówki pod Kolumną Zygmunta, wydaje mi się ekscentryczna. Idę ciężko naprzód, za dużo tego miasta, za gęsto. Połknąłem kawał obcej rzeczywistości i teraz ledwo się ruszam. Mój ho
tel! Gdzie jest hotel „Metropol" Muszę wychrapać z siebie ten warszawski poranek, tę podróż i obiad... Molim, gdzie hotel „Metropol" Szukam swojego adresu, miejsca, w którym mogę myśleć na leżąco. Prawie wszystko, co przeżyłem, najpierw było faktem, a dopiero potem, jak się kładłem, stawało się moim życiem. Żeby coś przeżyć, muszę się kłaść. Kładę się nie dla odpoczynku, lecz jakby w sprawach biograficznych. W sumie dużo przeleżałem i mogę Pani powiedzieć, że dzięki temu dzisiaj... A zaczynałem niemal od niczego. Od błazeństw pod zegarem, w kącie jadalni —“(9)
gadżety reklamowe |Bwin |tonery
„— gdybym z tym nagle wystąpił, uznano by mnie za niebezpiecznego idiotę. O tym się dzisiaj nie rozmawia. Przyjeżdża się na konferencję, bo została zorganizowana — mieszka się w hotelu, bo został wynajęty — wygłasza się przemówienie, bo jest punkt w programie. Wszyscy się na to zgadzają z uśmiechem, który już nieźle znam, i każdy, w fałdzie powieki czy w zmarszczce ust, ukrywa swoje proroctwa —
Wracam pieszo przez miasto wciąż jasne, zalane światłem, mijam skwer z matkami i dziećmi, parlament, pomnik, fontannę. Myśl, że rano wsiadałem do taksówki pod Kolumną Zygmunta, wydaje mi się ekscentryczna. Idę ciężko naprzód, za dużo tego miasta, za gęsto. Połknąłem kawał obcej rzeczywistości i teraz ledwo się ruszam. Mój ho
tel! Gdzie jest hotel „Metropol" Muszę wychrapać z siebie ten warszawski poranek, tę podróż i obiad... Molim, gdzie hotel „Metropol" Szukam swojego adresu, miejsca, w którym mogę myśleć na leżąco. Prawie wszystko, co przeżyłem, najpierw było faktem, a dopiero potem, jak się kładłem, stawało się moim życiem. Żeby coś przeżyć, muszę się kłaść. Kładę się nie dla odpoczynku, lecz jakby w sprawach biograficznych. W sumie dużo przeleżałem i mogę Pani powiedzieć, że dzięki temu dzisiaj... A zaczynałem niemal od niczego. Od błazeństw pod zegarem, w kącie jadalni —“(9)
gadżety reklamowe |Bwin |tonery