- A co z koniem - zawołał Carty-
lokata strukturyzowana |Forum Bukmacherskie |BetFair
„— A co z koniem — zawołał Carty.
— Po co nam koń — zakrzyknięto już z wnętrza wozu. — Zostaw go!
— Tak nie można — zaprotestował Karol. — Trzeba zdjąć uprząż, inaczej zwierzę zamęczy się na śmierć.
— To zajmij się nim sam. Woźnico, ruszajmy!
— Chwileczkę, panowie — poprosił Carty — tylko dwie minutki.
Podbiegł do stojącego na uboczu wierzchowca, podprowadził go na tył dyliżansowej budy, przedłużył uzdę i przyczepił ją do wystającej antaby.
— Już! — zawołał i chwyciwszy za klamkę drzwiczek odwrócił głowę — Karolu, jedź z nami. Pokażę ci kawał świata!
Zawołany żachnął się lekko na taką propozycję. Pomachał tylko ręką.
Drzwiczki trzasnęły, woźnica palnął z bata, koła zaskrzypiały i poczęły się obracać. Ciężki pojazd nabierał rozpędu, aż wreszcie zakrył go obłok kurzu. Karol został sam.
Rozejrzał się bacznie dokoła. Spostrzegł nieruchomy zewłok konia ofiarowanego mu przez Heartów, kilkanaście kroków dalej — padłego konia napastnika i... nic więcej. Rozejrzał się po raz drugi. Siodła, które wywołało spór, nie znalazł. Więc jednak Carty musiał je zabrać. Zabawne. Kiedy zdążył tym się zająć, stary spryciarz Lepiej, że sobie pojechał. Na pewno w Cheyenne sprzeda nie tylko siodło, ale i konia. Karol był pewien, że Carty takim lub innym sposobem stanie się posiadaczem zdobycznego wierzchowca. Pal go licho! Ale co teraz Wracać do Custer“(11)
Odzież Reklamowa |catering warszawa |NFS Shift 2 Unleashed
„— A co z koniem — zawołał Carty.
— Po co nam koń — zakrzyknięto już z wnętrza wozu. — Zostaw go!
— Tak nie można — zaprotestował Karol. — Trzeba zdjąć uprząż, inaczej zwierzę zamęczy się na śmierć.
— To zajmij się nim sam. Woźnico, ruszajmy!
— Chwileczkę, panowie — poprosił Carty — tylko dwie minutki.
Podbiegł do stojącego na uboczu wierzchowca, podprowadził go na tył dyliżansowej budy, przedłużył uzdę i przyczepił ją do wystającej antaby.
— Już! — zawołał i chwyciwszy za klamkę drzwiczek odwrócił głowę — Karolu, jedź z nami. Pokażę ci kawał świata!
Zawołany żachnął się lekko na taką propozycję. Pomachał tylko ręką.
Drzwiczki trzasnęły, woźnica palnął z bata, koła zaskrzypiały i poczęły się obracać. Ciężki pojazd nabierał rozpędu, aż wreszcie zakrył go obłok kurzu. Karol został sam.
Rozejrzał się bacznie dokoła. Spostrzegł nieruchomy zewłok konia ofiarowanego mu przez Heartów, kilkanaście kroków dalej — padłego konia napastnika i... nic więcej. Rozejrzał się po raz drugi. Siodła, które wywołało spór, nie znalazł. Więc jednak Carty musiał je zabrać. Zabawne. Kiedy zdążył tym się zająć, stary spryciarz Lepiej, że sobie pojechał. Na pewno w Cheyenne sprzeda nie tylko siodło, ale i konia. Karol był pewien, że Carty takim lub innym sposobem stanie się posiadaczem zdobycznego wierzchowca. Pal go licho! Ale co teraz Wracać do Custer“(11)
Odzież Reklamowa |catering warszawa |NFS Shift 2 Unleashed